W najbliższym czasie nie należy spodziewać się wznowienia obsługi stołecznego portu lotniczego przez kolej dalekobieżną. Podstawową przeszkodą ma być tu ograniczona przepustowość warszawskiego węzła. Ten będzie bowiem w kolejnych latach przebudowywany.
Pod koniec roku 2019 PKP Intercity uruchomiło na zlecenie Ministerstwa Infrastruktury pierwsze w historii regularne połączenia dalekobieżne do podziemnego przystanku Warszawa Lotnisko Chopina. Obiekt wraz z prowadzącą do niego krótką linią nr 440 z Warszawy-Służewca został otwarty w roku 2012. Przez pierwsze siedem lat istnienia obsługiwał jednak wyłącznie pociągi Kolei Mazowieckich i Szybkiej Kolei Miejskiej o znaczeniu aglomeracyjnym bądź regionalnym.
Wjazd pociągów PKP IC był tylko epizodem
Historia narodowego przewoźnika na stołecznym lotnisku była jednak wyjątkowo krótka. Trzy miesiące po inauguracyjnym przejeździe wybuchła pandemia COVID-19. W związku z radykalnymi ograniczeniami w podróżowaniu wszystkie kursy zostały wówczas zawieszone i nigdy później nie powróciły do rozkładu jazdy.
PKP Intercity realizowało wówczas przewozy na trasie Łódź Fabryczna – Warszawa Lotnisko Chopina. Pociągi omijały najważniejsze stacje stolicy (Warszawa Zachodnia, Centralna i Wschodnia), a więc nie pełniły roli dowozowej na obszarze miasta. Wiemy już, że mimo rozwoju portu lotniczego połączenia finansowane z budżetu centralnego nie pojawią się ponownie na przystanku umożliwiającym przejście do terminali przylotów i odlotów.
Przebudowa torów ogranicza możliwości operacyjne
– W odniesieniu do pociągów dalekobieżnych do warszawskiego Lotniska Chopina największym wyzwaniem w realizacji takich połączeń jest przepustowość Warszawskiego Węzła Kolejowego – tłumaczy Anna Szumańska, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury. Dodaje, że w najbliższych latach będzie on sukcesywnie modernizowany. Ma to wyraźnie wpływać na liczbę kursów wykorzystujących poszczególne odcinki.
Przypomnijmy, że w najbliższym czasie ma rozpocząć się modernizacja stacji Warszawa Wschodnia. W dalszej kolejności prace obejmą dalekobieżną linię średnicową. Należy jednak zauważyć, że pociągi z Łodzi Fabrycznej nie wykorzystywały ani wspomnianej stacji, ani trasy biegnącej przez Warszawę Centralną.